Krzysztof Komeda i najstraszniejsza kołysanka świata

Co wspólnego ma Krzysztof Komeda i najstraszniejsza kołysanka świata? Słynny Komeda jest autorem kompozycji z filmu”Rosemary’s Baby”.  Utwór, który zmroził już hektolitry krwi w żyłach swych słuchaczy i jak na ironię jest właśnie kołysanką… Dla wszystkich zdziwionych tym faktem warto dodać, że skomponowaną dla potomka samego diabła. Co znamienne, utwór ma moc przyprawiania o dreszcze nawet przy setnym odsłuchu. Najprawdopodobniej jest najbardziej upiorną melodią wszech czasów (ale i jedną z najpiękniejszych!).

Krzysztof Komeda – twórca kołysanki

Polski dyplomowany logopeda, Krzysztof Trzciński, który na kartach historii zapisał się jako Wielki Komeda- jeden z najwybitniejszych jazzmanów jakich nosiła Ziemia. Urodzony w 1931 roku w Poznaniu muzyk standardowo dla geniuszy jego pokroju (przez wielu porównywany był do Mozarta swoich czasów) nadzwyczajny talent przejawiał już od najwcześniejszych lat, jednak jego edukację muzyczną przerwała wojna, po której ukończył medycynę, ostatecznie i tak porzuconą na rzecz muzyki.  W latach 60. ubiegłego wieku Komeda był u szczytu sławy i właśnie wtedy zaczął komponować muzykę filmową, w której też szybko osiągnął poziom arcymistrzowski, a z rąk wyrywali go sobie m.in. Wajda, Morgenstern, Skolimowski czy Hoffmann, jednak to dla swojego przyjaciela- Romana Polańskiego, stworzył swoje najsłynniejsze dzieło.

„Dziecko Rosemary”, czyli kołysanka z horroru

„Rosemary’s Lullaby”, czyli po prostu kołysanka Rosemary została skomponowana przez Komedę  1968 roku jako motyw przewodni jednego z najsłynniejszych horrorów wszech czasów- „Dziecka Rosemary”, w którym Polański opowiada historię kobiety rodzącej dziecko szatana. Dziś trudno sobie wyobrazić ten film bez kultowej muzyki Komedy do której z przerażającym spokojem i upiorna słodyczą nuci grająca główną rolę Mia Farrow, tym bardziej, że przerosła ona w swej sławie samo dzieło Polańskiego, będąc parafrazowaną niezliczoną ilość razy (warto wspomnieć choćby wersje Stańki, Możdżera czy zespołu Emmanuelle Seigner- Ultra Orange & Emmanuelle) i puszczaną przez dziesięciolecia przez radia na całym świecie.

Komeda – wielka sława i nieszczęśliwy koniec

Niestety, w tym sam roku w którym kołysanka dla dziecka Rosemary zapewniła Komedzie nieśmiertelność w panteonie kompozytorów, genialny muzyk uległ wypadkowi. Spacerując z Markiem Hłaską pod wpływem środków znieczulających ból istnienia, który często towarzyszy tak wielkim umysłom, Komeda spadł ze skarpy i uderzył się w głowę.  W skutek upadku i krwiaka mózgu wielki kompozytor zmarł w kwietniu 1969 roku w Warszawie. Było to na kilka dni przed jego 38 urodzinami.

Posłuchajcie oryginału i jednego z coverów i zdecydujcie kto robi to lepiej- Emmanuelle czy Mia?

<center>[youtube https://www.youtube.com/watch?v=7wRNX94fU94]</center>
<center>[youtube https://www.youtube.com/watch?v=LYu0anbtS1U]</center>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *