Liczenie owiec – recepta na szybki sen?

Nie od dziś wiadomo, że znużony umysł usypia ciało lepiej niż wszelkie farmaceutyki. Co (lub kto) jest na to niezbitym dowodem? Z pewnością wszyscy studenci, którzy swym donośnym chrapaniem potrafią zagłuszyć wątpliwie interesujące przemowy wykładowców. Nie można mieć do nich pretensji. W końcu sen to stan, który pozwala odpocząć wszystkim komórkom naszego organizmu, a pilni studenci wyjątkowo mocno narażeni są na ubytki snu w swoim codziennym życiu.

Co więc zrobić ma uczniak, gdy dopada go bezsenność, a za kilka krótkich godzin musi wstać na egzamin? Czy faktycznie powinien skupić się na liczeniu owiec?

Liczenie owiec w obliczu bezssenności

Moc zwalczania bezsenności zwykło się przypisywać liczeniu wyobrażonych przez usiłującego zasnąć, identycznych owiec, z których każda pojedynczo przeskakuje przez płotek zagrody. Technika, ta przez swoją prostotę i monotonię, ma za zadanie zwyczajnie znudzić mózg i wprowadzić go w stan letargu. Kwestią sporną pozostaje jednak przyczyna, dla której sumowanie akurat tych szlachetnych parzystokopytnych uznawane jest za szczególnie nużące.

 

owce na pastwisku

Liczenie owiec – geneza teorii

Najbardziej prawdopodobna z wersji wiąże tę metodę z północno angielskimi pasterzami. Owczarze z tego regionu, żyjąc w czasach sprzed funkcji zdjęć panoramicznych w smartfonach, do monitorowania liczebności całego stada musieli wypracować system pojedynczego kalkulowania zwierząt. Stosowali go każdego ranka, wyprowadzając owce oraz w każdy wieczór wracając z nimi do zagrody. Jak łatwo można się domyślić, codzienne prowadzenie tego typu buchalterii nie należało do sportów ekstremalnych. Podliczanie na drugiej zmianie (tj. pod koniec dnia) musiało działać na pasterzy jak narkoza i być może właśnie dlatego w wielu kulturach tradycyjnie poleca się sumowanie owiec jako niezawodne remedium na problemy z zaśnięciem.

Alternatywa dla liczenia owiec

Naukowcy dowiedli, że liczenie owiec nie jest najbardziej niezawodnym sposobem ułatwiającym zasypianie. Istnieją inne, przyjemniejsze metody, dzięki którym powieki szybko robią się ciężkie i przychodzi upragniony sen. Przedstawię Wam tę, która rewelacyjnie sprawdza się na sporej ilości osób.

kobieta śpiąca z psem
Przyjmij wygodną pozycję i od teraz nie myśl o wszystkich bieżących sprawach, misjach i problemach. Zrelaksuj się. Włącz spokojną muzykę lub audiobooka i wsłuchuj się w melodię lub głos lektora. To naprawdę skuteczny sposób na zaśnięcie. Przez dobry tydzień można słuchać tych samych nagrań, ponieważ sen przychodzi tak szybko, iż nie zdążysz obrócić głowy na drugą stronę, a już smacznie drzemiesz. Polecam!

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *