Czy ktoś obudził się kiedyś w innym ustroju politycznym?

Jeśli myślicie, że historia człowieka, który zapadł w śpiączkę tuż przed upadkiem komunizmu w jego kraju i cudownie obudził się niczego nieświadom w nowej rzeczywistości rozegrała się tylko na taśmie celuloidowej filmu „Goodbye Lenin” to znaczy, że nie znacie jeszcze niewiarygodnej opowieści o pewnym polskim robotniku.

Urodzony w 1942 roku Jan Grzebski z Działdowa, pracownik fizyczny kolei, w 1988 doznał podczas pracy poważnego wypadku, przez który zapadł w śpiączkę. Lekarze nie dawali mężczyźnie żadnych szans na odzyskanie sprawności i świadomości, oddali więc go pod opiekę jego rodziny, na jej wyraźną prośbę.

Grzebskim z imponującym oddaniem samodzielnie opiekowała się jego żona, Gertruda, która do dziś jest przekonana, iż jej małżonek nie znajdował się faktycznie w śpiączce, ale był po prostu „ogarnięty niemocą”. Głęboka wiara  Grzebskiej została nagrodzona po 19 latach, kiedy to w kwietniu 2007 roku jej mąż został uznany za wybudzonego.

Jan Grzebski zapadł w śpiączkę jako obywatel PRL-u i ojciec czwórki dzieci, a gdy się z niej wybudził poznał demokratyczną RP i jedenaścioro swych wnucząt. Mężczyzna mówił szturmującym jego dom dziennikarzom z całego świata, że zastany po obudzeniu świat zaszokował go i przyprawił o ból głowy swymi kolorami i mnogością towarów na sklepowych półkach. Ostatnie wspomnienia Grzebskiego to kolejki po ocet, człowiek zwierzał się więc dziennikarzom, że nie rozumie dlaczego współcześni ludzie tak często narzekają, mimo, iż mają dostęp do możliwości o jakich on nie mógł nawet pomarzyć- jak na przykład budzące jego ogromną ciekawość i zdumienie telefony komórkowe.

Niestety, fenomenalnie wybudzony Polak umarł 12 grudnia 2008 roku na zawał, a wokół jego przypadku rozpętała się dyskusja specjalistów, gdyż część z nich zaczęła podważać zasadność używania terminu „śpiączka” w przypadku Grzebskiego. Bezsprzecznie jednak wszyscy specjaliści podkreślają kluczową dla terapii heroiczną postawę Gertrudy Grzebskiej, którą docenił też ówczesny prezydent RP Lech Kaczyński, w roku śmierci jej męża honorując ją i Wojciecha Pstrągowskiego- rehabilitanta Jana Grzebskiego, Złotymi Krzyżami Zasługi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *