Święta Bożego Narodzenia – 5 największych dylematów

prezent na święta na drewnie

Z nadejściem grudnia wszyscy zaczynamy myśleć o okresie świątecznym, wpadamy w wir kupowania prezentów i z utęsknieniem czekamy na rodzinne spotkanie przy wigilijnym stole. To niezwykły czas nie tylko dla dzieci, które nie mogą doczekać się pierwszej gwiazdki. Podczas świąt możemy w końcu zwolnić, odpocząć, zajadać się tradycyjnymi pysznościami i celebrować chwile spędzane z najbliższymi.

świecznik drewniany w kształcie gwiazdy

Cała rodzina pragnie, aby podczas świąt Bożego Narodzenia w domu zawitała magiczna atmosfera. Wszyscy stają na rzęsach, żeby wybrać odpowiednie prezenty i sprawić najbliższym radość. Panie domu z początkiem grudnia uzupełniają spiżarnię, żeby przypadkiem nie zabrakło produktów potrzebnych podczas wielkiego świątecznego gotowania, a mimo wszystko zastanawiają się czy w tym roku nie zamówić pierogów z garmażerki zachwalanej przez znajome. Mężczyźni – jako głowa rodziny mają misję choinka i jak co roku króluje temat pt: wyciągamy sztuczną z szafy czy kupujemy żywą? Młode pary spierają się, u której z rodzin spędzą święta, żeby (jak co roku) każdy był zadowolony. Jednym słowem – świąteczne dylematy!

Zdecydowałam się opisać dla Was te najbardziej popularne. 🙂

 

Dylemat nr 1: Choinka w święta – żywa czy sztuczna?

Zielone drzewko jest symbolem Świąt Bożego Narodzenia (nadziei i życia) i stanowi najpiękniejszą ozdobę dla domu w tym okresie. To ono sprawia, że czujemy klimat nadchodzących świąt. Jak dla mnie choinka ma zdecydowanie większą moc, jeżeli jest żywa. Zapach lasu wprowadza ten klimat i gotowość do świątecznych przygotowań. Jeżeli zdecydujemy się na bożonarodzeniowego iglaka w donicy, na wiosnę będziemy mogli posadzić drzewko w ogródku. Co więcej – żywa choinka za sprawą właściwości aromaterapeutycznych jest jak najbardziej korzystna dla zdrowia.

udekorowana żywa choinka

Jednak sztuczna choinka ma również swoje zalety. Jest dobrym rozwiązaniem, jeżeli w domu są małe dzieci lub zwierzęta – sami wiecie jak ostre są igły żywego iglaka. Dodatkowo igły się po prostu sypią, więc co rusz trzeba je sprzątać. Ze sztuczną choinką nie będziemy mieć tego problemu. Dodatkowy plus jest taki, że sztuczny krzaczek może posłużyć nam przez kilka sezonów, więc unikniemy corocznych poszukiwać tego idealnego.

 

Dylemat nr 2: Pierogi i uszka – kupne czy domowej roboty w te święta?

Zgodnie z tradycją na wigilijnym stole powinny królować pierogi i uszka ulepione przez członków rodziny. Rewelacyjnie, jeżeli to zadanie spoczywa na barkach babci, która kocha pichcić. Sytuacja nie wygląda jednak tak kolorowo, kiedy młoda mama musi sama lepić pierogi, a przecież trzeba przygotować jeszcze tyle innych potraw.

pierogi lepione ręcznie

  • Rozwiązanie pierwsze – można przygotować te pyszności z wyprzedzeniem i zamrozić. Gospodyni zaoszczędzi sporo czasu, a uszka i pierogi nie stracą swoich walorów smakowych.
  • Rozwiązanie drugie – jeżeli nie lubimy gotować, a mamy sprawdzoną garmażerkę, możemy ze spokojnym sumieniem zamówić ulubiony zestaw. Pamiętajmy tylko, żeby nie zostawiać tego zadania na ostatnią chwilę, ponieważ możemy się nie załapać (szczególnie, jeśli garmażerka jest naprawdę dobra i dużo ludzi będzie chciało składać zamówienie).

 

Dylemat nr 3: Gdzie spędzać święta – w domu rodzinnym czy u teściów?

Temat stary jak rzeka, który przewija się prawie w każdej rodzinie. Nie ma rozwiązania idealnego, ale trzeba iść na kompromisy. Można pokombinować na kilka sposobów:

  • Dwie Wigilie – wcześniejsza pora u jednych rodziców, późniejsza u drugich
  • Całe święta z jej rodziną, w kolejnym roku z jego.

Takie wyjście jest najrozsądniejsze, jeżeli rodziny są z zupełnie innych miast i trzeba było spędzić kilka godzin w podróży, żeby przetransportować się z domu do domu.

para trzymająca się za ręce

  • Wigilia tradycyjnie u niej/niego, Boże Narodzenie i drugi dzień świąt u drugiego z partnerów.
    Sprawdza się, jeżeli jednej osobie szczególnie zależy na Wigilii z najbliższymi, a druga połówka woli kolejne dwa dni świąteczne spędzić “wśród swoich”.
  • Wigilia dla wszystkich u młodych.

Spore wyzwanie dla świeżo upieczonych pań domu, ale z pomocą mamy i teściowej wszystko jest możliwe. Dzięki temu dwie pieczenie będą upieczone na jednym ogniu, wiec wszyscy szczęśliwi (może poza gospodynią…) 😉

 

Dylemat nr 4: Tyle prezentów ile członków rodziny?

Każdy lubi robić i dostawać prezenty, ale nie dajmy się zwariować. Żeby uniknąć kupowania nietrafionych prezentów dla cioci, wujka, szwagra, kuzynki czy dziadka, lepiej urządzić rodzinne losowanie. Dzięki temu będziemy mieli do przygotowania tylko jeden prezent, więc sprawa staje się dużo prostsza i przyjemniejsza. Dobrze, jeśli ustalona będzie również kwota prezentów. Unikniemy w ten sposób niezręcznej sytuacji gdy ktoś dostaje laptopa, a druga osoba świąteczny kubek. Pamiętajcie, że zawsze miłym prezentem jest taki, który zrobimy dla kogoś sami, od serca. I zaglądnijcie do szafy – na pewno znajdziecie zupełnie niezniszczone opakowania z zeszłego roku. 🙂

prezent trzymany w rękach


Dylemat nr 5: Co robić w czasie świąt, żeby nie pęknąć z przejedzenia?

Odpowiedź jest wbrew pozorom bardzo prosta – wystarczy odejść od stołu! Z racji, że wszyscy z reguły jesteśmy już przejedzeni, wychodzimy z założenia, że jeden kawałek ciasta więcej już wiele nie zmieni, więc jemy dalej. Na stole jest wciąż tyle pysznych pokus, że trudno się opędzić. Dlatego propozycje dla wszystkich:

  • zaaranżujcie rodzinny spacer
  • zagrajcie wspólnie w gry planszowe
  • stoczcie rodzinny pojedynek w kalambury
  • odkopcie albumy ze zdjęciami i pośmiejcie się z upokarzających zdjęć z dzieciństwa

Takie wspólne spędzanie czasu w święta jest naprawdę przyjemne. Jeśli na godzinę, dwie lub trzy zapomnimy o jedzeniu, będziemy mieli okazję naprawdę zgłodnieć i z czystym sumieniem znów zasiądziemy razem do stołu.
świąteczny piernik gwiazdka
Wesołych Świąt!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *